Projekt Rzeczpospolitej Polskiej (bez numeru) Po pierwsze konstytucja, a dokładniej to, co można znaleźć w rozdziale II Art. 31 i 32: Wolność i równość wobec prawa. I to jest podstawa wszystkich twierdzeń prezentowanych na tym blogu. Jeśli tego nie czujesz nie znajdziesz tu nic ciekawego.
A po co w ogóle ten blog?
A po co w ogóle ten blog?
Po prostu któregoś pięknego, a może był to brzydki dzień, słuchając wiadomości nie wytrzymałem. Siadłem i zacząłem spisywać idee, nad którymi wcześniej tylko myślałem. Bo jestem przekonany, iż nie jestem w swoim światopoglądzie osamotniony.
I nie skończę tylko na pisaniu. Podejmuję wysiłek żeby zmienić sytuację w tym kraju, który jest moją ojczyzną nie tylko z urodzenia, na leprze. Bo inaczej nie będę miał prawa narzekać. A to czy mi się uda zależy tez od Ciebie. Nie znam się na wszystkim, a to co prezentuje to idee, które możesz pomóc mi rozwinąć jeżeli znasz się na którejś działce (sajnog79@gmail.com). Z góry dziękuję i proszę tylko o jedno nie uprawiaj krytykanctwa (bo tego mamy w nadmiarze), ale konstruktywną krytykę.
czwartek, 14 marca 2013
Parytet brak szacunku
W teleturnieju jeden z dziesięciu żadko pojawiją się kobiety, czasem jedna dwie. Czy to oznacza, że są głupsze? A może po prostu znacząca większośc nie ma ochoty brać udziału w teleturnieju. Dając parytet uznajemy, że ktoś jest mniej sprawny, inteligentny, zaradny niż ogół. Szacunek dla kobiet – nie dla parytetów.
Myśl zapożyczona od Krzysztofa
Obywatel nie taki głupi jak poseł
Posłowie myślą w perspektywie czteroletniej. Czy obywatel decydując się na dziecko skusi się na parę miesięcy urlopu więcej czy jednorazowe becikowe? Skoro są posłowie z tak, krótką perspektywa to i obywatele, w końcu poseł to też obywatel, choć jakby prymitywniejszy. Myśląc o dziecku większość dorosłych polaków zastanawia się nad tym, że kiedyś dziecko pójdzie do przedszkola, na studia i do pracy. Mamy perspektywę co najmniej 18 letnią, a zatem ponad 3 razy dłuższą. Znaczy się jesteśmy przynamniej w tej kwestii 3 razy bardziej przewidujący. Dlaczego zatem tak nam ubywa na myśleniu w okresie wyborów i dajemy się skusić na rybkę zamiast oczekiwać wędki, czyli stabilnego wzrostu gospodarczego, który maiłby przełożenie na przyrost naturalny?
Sporty priorytetowe
Widzę sporty priorytetowe a konkretnie w-f. Przesuńmy pieniądze na wychowanie fizyczne, Zaszczepmy w młodzieży nawyk sportowy. Jak dorosną sami postarają się o stadiony i sponsorów. A wzorce same się znajdą czy Adamowi państwo pomogło zostać wielkim, a może Justynie. Dajmy dodatkowe pieniądze szkołom, które będą miały osiągnięcia sportowe, może nawet jednostkom wojskowym, strażackim… zamiast związkom gdzie stare (szacunek dla Starszych z wyjątkiem działaczy) pryki grzeją miejsca w zarządach. Nie wszystkie pomysły amerykańskie musza być głupie.