Projekt Rzeczpospolitej Polskiej (bez numeru) Po pierwsze konstytucja, a dokładniej to, co można znaleźć w rozdziale II Art. 31 i 32: Wolność i równość wobec prawa. I to jest podstawa wszystkich twierdzeń prezentowanych na tym blogu. Jeśli tego nie czujesz nie znajdziesz tu nic ciekawego.
A po co w ogóle ten blog?
A po co w ogóle ten blog?
Po prostu któregoś pięknego, a może był to brzydki dzień, słuchając wiadomości nie wytrzymałem. Siadłem i zacząłem spisywać idee, nad którymi wcześniej tylko myślałem. Bo jestem przekonany, iż nie jestem w swoim światopoglądzie osamotniony.
I nie skończę tylko na pisaniu. Podejmuję wysiłek żeby zmienić sytuację w tym kraju, który jest moją ojczyzną nie tylko z urodzenia, na leprze. Bo inaczej nie będę miał prawa narzekać. A to czy mi się uda zależy tez od Ciebie. Nie znam się na wszystkim, a to co prezentuje to idee, które możesz pomóc mi rozwinąć jeżeli znasz się na którejś działce (sajnog79@gmail.com). Z góry dziękuję i proszę tylko o jedno nie uprawiaj krytykanctwa (bo tego mamy w nadmiarze), ale konstruktywną krytykę.
czwartek, 18 lipca 2013
Ubój rytualny
środa, 12 czerwca 2013
Brakuje leków - na debilizm
Ciekaw jestem zatem kto jest debilem? Prezes firmy farmaceutycznej, która mając zbyt nie zwiększa produkcji. Może ja jestem bo wierzę w prawo popytu i podaży (jeżeli ono nie dział to prawo powszechnego ciążenia nie ma szans i to Newton był Debilem). Może dziennikaż, który jest przekonany, że społeczeństwo składa się z debili.
A może jest jednak spisek... mający na celu otumanić nas reszty.
czwartek, 14 marca 2013
Parytet brak szacunku
W teleturnieju jeden z dziesięciu żadko pojawiją się kobiety, czasem jedna dwie. Czy to oznacza, że są głupsze? A może po prostu znacząca większośc nie ma ochoty brać udziału w teleturnieju. Dając parytet uznajemy, że ktoś jest mniej sprawny, inteligentny, zaradny niż ogół. Szacunek dla kobiet – nie dla parytetów.
Myśl zapożyczona od Krzysztofa
Obywatel nie taki głupi jak poseł
Posłowie myślą w perspektywie czteroletniej. Czy obywatel decydując się na dziecko skusi się na parę miesięcy urlopu więcej czy jednorazowe becikowe? Skoro są posłowie z tak, krótką perspektywa to i obywatele, w końcu poseł to też obywatel, choć jakby prymitywniejszy. Myśląc o dziecku większość dorosłych polaków zastanawia się nad tym, że kiedyś dziecko pójdzie do przedszkola, na studia i do pracy. Mamy perspektywę co najmniej 18 letnią, a zatem ponad 3 razy dłuższą. Znaczy się jesteśmy przynamniej w tej kwestii 3 razy bardziej przewidujący. Dlaczego zatem tak nam ubywa na myśleniu w okresie wyborów i dajemy się skusić na rybkę zamiast oczekiwać wędki, czyli stabilnego wzrostu gospodarczego, który maiłby przełożenie na przyrost naturalny?
Sporty priorytetowe
Widzę sporty priorytetowe a konkretnie w-f. Przesuńmy pieniądze na wychowanie fizyczne, Zaszczepmy w młodzieży nawyk sportowy. Jak dorosną sami postarają się o stadiony i sponsorów. A wzorce same się znajdą czy Adamowi państwo pomogło zostać wielkim, a może Justynie. Dajmy dodatkowe pieniądze szkołom, które będą miały osiągnięcia sportowe, może nawet jednostkom wojskowym, strażackim… zamiast związkom gdzie stare (szacunek dla Starszych z wyjątkiem działaczy) pryki grzeją miejsca w zarządach. Nie wszystkie pomysły amerykańskie musza być głupie.
wtorek, 15 stycznia 2013
Fotoradary dwie zasady
Jeżeli mają poprawiać bezpieczeństwo to powinny być stawiane w miejscach, niebezpiecznych, czyli takich gdzie zdarzały się wypadki.
Jeżeli mają zapewniać bezpieczeństwo poprzez zwiększenie liczby kierowców stosujących ograniczenia to jestem jak najbardziej za tym żeby były w pobliżu szkół, – ale niekoniecznie włączone w weekendy i nocy. A w ogóle, czemu by nie wprowadzić ograniczeń nocnych plus 20 to, co jest na znaku ograniczenia.
I najważniejsze: fundusz celowy, na który wpływałyby mandaty, pieniądze mogłyby być wykorzystane tylko na poprawę bezpieczeństwa.
czwartek, 10 stycznia 2013
Jedyna wada demokracji to partie polityczne
Każda partia jako zbiór jednostek, wśród, których są też i nieuczciwe po objęciu władzy będzie kreowała narzędzia służące okradaniu obywatela. Oczywiście zyskiem trzeba się będzie dzielić z wyborcami, czyli w pewien sposób specyficzna grupą obywateli. Poza oczywistymi stratami dla wszystkich obywateli okradanych przez partię rządzącą sam elektorat sumarycznie nic nie zyska. Gdyby uprościć społeczeństwo do szewców piekarzy i plantatorów ziemniaków. Każda grupa stanowi 33% społeczeństwa - przyjmijmy, że partia szewców wygrywa wybory. W ramach kiełbasy wyborczej wszyscy szewcy dostają przywileje, załóżmy każdemu 1000 zł miesięcznie. Trzeba zabrać plantatorom i piekarzom po 500 zł miesięcznie. Logicznym następstwem jest, że plantatorzy i piekarze podniosą ceny swoich produktów i Szewcy będą mieli 1000zł, które i tak będą musieli wydać na droższe pieczywo i ziemniaki.
Uproszczenie zbyt wielkie i bilans matematyczny niedokładny – to tylko opis tendencji a nie rachunek budżetu państwa.