A po co w ogóle ten blog?

A po co w ogóle ten blog?

Po prostu któregoś pięknego, a może był to brzydki dzień, słuchając wiadomości nie wytrzymałem. Siadłem i zacząłem spisywać idee, nad którymi wcześniej tylko myślałem. Bo jestem przekonany, iż nie jestem w swoim światopoglądzie osamotniony.

I nie skończę tylko na pisaniu. Podejmuję wysiłek żeby zmienić sytuację w tym kraju, który jest moją ojczyzną nie tylko z urodzenia, na leprze. Bo inaczej nie będę miał prawa narzekać. A to czy mi się uda zależy tez od Ciebie. Nie znam się na wszystkim, a to co prezentuje to idee, które możesz pomóc mi rozwinąć jeżeli znasz się na którejś działce (sajnog79@gmail.com). Z góry dziękuję i proszę tylko o jedno nie uprawiaj krytykanctwa (bo tego mamy w nadmiarze), ale konstruktywną krytykę.

piątek, 15 lipca 2011

Na co nam magistrzy filozofii?


Może są potrzebni, a może nie, kto powinien decydować? Ja sadzę, iż wolny rynek. Absolwenci mają pracę to finansujemy studia, nie maja to nie. Ale czy pracują w zawodzie? Zbyt skomplikowane do oceny – poza tym „idź na studia poszerzysz sobie horyzonty” – Buszujący w zbożu. Oczywiście system działałby z 5 letnim opóźnieniem, ale czy aktualny działa lepiej. Jeżeli zatem dostęp do bezpłatnego szkolnictwa to potraktowany jako inwestycja, a nie koszt.
A przy okazji w statystykach można by uwzględnić zarobki i od razu było by wiadomo czy warto studiować na danej uczelni na określonym kierunku czy też nie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz