A po co w ogóle ten blog?

A po co w ogóle ten blog?

Po prostu któregoś pięknego, a może był to brzydki dzień, słuchając wiadomości nie wytrzymałem. Siadłem i zacząłem spisywać idee, nad którymi wcześniej tylko myślałem. Bo jestem przekonany, iż nie jestem w swoim światopoglądzie osamotniony.

I nie skończę tylko na pisaniu. Podejmuję wysiłek żeby zmienić sytuację w tym kraju, który jest moją ojczyzną nie tylko z urodzenia, na leprze. Bo inaczej nie będę miał prawa narzekać. A to czy mi się uda zależy tez od Ciebie. Nie znam się na wszystkim, a to co prezentuje to idee, które możesz pomóc mi rozwinąć jeżeli znasz się na którejś działce (sajnog79@gmail.com). Z góry dziękuję i proszę tylko o jedno nie uprawiaj krytykanctwa (bo tego mamy w nadmiarze), ale konstruktywną krytykę.

wtorek, 17 maja 2011

Made In China

To ponoć trzy najlepiej znane słowa na świecie i jeden z naszych największych problemów. Kupujemy tanie produkty chińskie, bo fiskus nam zabiera pieniądze i na polskie nas nie stać( a są one drogie, bo polskiego producenta też fiskus grabi). Producenci polscy mniej sprzedają, zatrudniają zarabiają oraz mniej podatku płacą, więc jesteśmy biedniejsi i kupujemy więcej Chińszczyzny. I tak w kółko. Więc następnym razem zanim kupisz czosnek w supermarkecie zastanów się czy to się opłaca. A jak szukasz skarpetek to pomyśl czy warto, bo nie tylko będą uciskać i w końcu obetną Ci stopy, ale ostatecznie pracę.
Nie lubię ingerencji w gospodarkę, ale wyższe cła naprawdę by nie zaszkodziły. A przy okazji nie należy wspierać reżimu totalitarnego, który na dodatek podtruwa nam atmosferę na olbrzymią skalę. W liczbach nasz Deficyt Handlowy jest olbrzymi w przypadku Rosji – no ale na ropę nic się nie poradzi, a na gaz czekamy, aż go wyłupią. Olbrzymi deficyt mamy też z wspomnianymi Chinami mniej więcej tyle ile wydajemy na drogi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz