A po co w ogóle ten blog?

A po co w ogóle ten blog?

Po prostu któregoś pięknego, a może był to brzydki dzień, słuchając wiadomości nie wytrzymałem. Siadłem i zacząłem spisywać idee, nad którymi wcześniej tylko myślałem. Bo jestem przekonany, iż nie jestem w swoim światopoglądzie osamotniony.

I nie skończę tylko na pisaniu. Podejmuję wysiłek żeby zmienić sytuację w tym kraju, który jest moją ojczyzną nie tylko z urodzenia, na leprze. Bo inaczej nie będę miał prawa narzekać. A to czy mi się uda zależy tez od Ciebie. Nie znam się na wszystkim, a to co prezentuje to idee, które możesz pomóc mi rozwinąć jeżeli znasz się na którejś działce (sajnog79@gmail.com). Z góry dziękuję i proszę tylko o jedno nie uprawiaj krytykanctwa (bo tego mamy w nadmiarze), ale konstruktywną krytykę.

piątek, 27 maja 2011

Inwestycja a nie koszty

Na kilka pozycji w budżecie można patrzeć jak na inwestycje a nie koszty. Takie na przykład autostrady po wybudowaniu zysk, jaki będą przynosić z opłat nie pokryje wydatków wystarczy żeby pokryć może koszty utrzymania, ale zysk będzie. Dzięki infrastrukturze mniejsze będą koszty transportu a gdzie jest oszczędność tam jest zysk tylko nie bezpośredni. I patrząc szerzej trzeba myśleć o autostradach. Bo w przeciwieństwie do kultury czy sportu ciężko jest oddać odpowiedzialność w nasze ręce.
Podobnie trzeba patrzeć na edukację to nie wydatek, ale inwestycja, a żeby dużo zarobić trzeba najczęściej sporo zainwestować i to nie tylko w podręczniki (tak przy okazji to szkoła, czyli nauczyciele pracujący w danej placówce powinni ustalać, którego podręcznika będą używać i trzymać się tego, żeby jak za dawnych czasów rodzeństwo mogło używać po sobie podręczników, lub żeby ktoś mógł łatwo sprzedać używane podręczniki następnemu rocznikowi)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz