A po co w ogóle ten blog?

A po co w ogóle ten blog?

Po prostu któregoś pięknego, a może był to brzydki dzień, słuchając wiadomości nie wytrzymałem. Siadłem i zacząłem spisywać idee, nad którymi wcześniej tylko myślałem. Bo jestem przekonany, iż nie jestem w swoim światopoglądzie osamotniony.

I nie skończę tylko na pisaniu. Podejmuję wysiłek żeby zmienić sytuację w tym kraju, który jest moją ojczyzną nie tylko z urodzenia, na leprze. Bo inaczej nie będę miał prawa narzekać. A to czy mi się uda zależy tez od Ciebie. Nie znam się na wszystkim, a to co prezentuje to idee, które możesz pomóc mi rozwinąć jeżeli znasz się na którejś działce (sajnog79@gmail.com). Z góry dziękuję i proszę tylko o jedno nie uprawiaj krytykanctwa (bo tego mamy w nadmiarze), ale konstruktywną krytykę.

piątek, 27 maja 2011

Giełda i podatek od niej


Jeżeli czytałeś mój program to spodziewasz się, że napisze tu: „zlikwidować podatek od zysków kapitałowych”. Otóż nie do końca owszem trzeba zlikwidować ten podatek a zastąpić go podatkiem od „obrotów szybkich”. Zaczynając od początku w dość dużym uproszczeniu giełda papierów wartościowych jest po to żeby firmy mogły łatwo zmieniać właścicieli i aby ich wartości była dobrze odzwierciedlona. Problem polega na tym, że funkcjonują instytucje zarabiające na krótkich wahaniach na giełdzie, a to nie jest funkcja giełdy. Zatem podatek powinien być od sprzedaży aukcji w ciągu miesiąca od zakupu. W ten sposób ograniczyłoby się działalność spekulacyjną na polskiej giełdzie, która nie tworzy wartości a jedynie chwieje naszą gospodarką. Stabilniejsza giełda powinna przyciągać długo terminowych inwestorów, a to zwiększy stabilizację, szczególnie w przypadku wahań światowych kursów. Bo tak naprawdę katastrofa w Japonii powinna spowodować wzrost np. polskiego producenta nawozów na rynek krajowy, bo nie wpływa na zapotrzebowanie rolników na nawozy a wręcz przeciwnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz