A po co w ogóle ten blog?

A po co w ogóle ten blog?

Po prostu któregoś pięknego, a może był to brzydki dzień, słuchając wiadomości nie wytrzymałem. Siadłem i zacząłem spisywać idee, nad którymi wcześniej tylko myślałem. Bo jestem przekonany, iż nie jestem w swoim światopoglądzie osamotniony.

I nie skończę tylko na pisaniu. Podejmuję wysiłek żeby zmienić sytuację w tym kraju, który jest moją ojczyzną nie tylko z urodzenia, na leprze. Bo inaczej nie będę miał prawa narzekać. A to czy mi się uda zależy tez od Ciebie. Nie znam się na wszystkim, a to co prezentuje to idee, które możesz pomóc mi rozwinąć jeżeli znasz się na którejś działce (sajnog79@gmail.com). Z góry dziękuję i proszę tylko o jedno nie uprawiaj krytykanctwa (bo tego mamy w nadmiarze), ale konstruktywną krytykę.

piątek, 8 kwietnia 2011

ZUS Emerytury i Drugi Filar

Ostatnio grupa polityków złamała umowę społeczną dotycząca emerytur. Ale zacznijmy od początku. Nie wszyscy może mają rozeznanie jak działa system i dlatego trochę teorii. Obywatele Polski płacą składki na swoja emeryturę część do ZUS i te pieniądze są na bieżąco wypłacane aktualnym emerytom. Indywidualne konta to mit, oczywiście jest istotne żeby było wiadomo, jaki pojedynczy obywatel płacił składki i przez ile lat, aby stwierdzić jak emerytura mu się należy. Wszystkie obliczenia są bardzo ogólne w dalszej części. Czyli pracujemy 45 lat i odprowadzamy X (po wejściu drugiego filaru było to 12,2%) procent swojej pensji, a po przejściu na emeryturę powinniśmy przez zakładane średnie dalsze 20 lat otrzymywać stosowna emeryturę. Od czasu zakończenia wojny taka była umowa społeczna i państwo musi jej dotrzymać. Teraz pojawia się problem, ponieważ wszedł 1998 roku drugi filar i do ZUS zaczęło wpływać mniej pieniędzy,(ponieważ pracujący utrzymują emerytów trzeba jeszcze wziąć pod uwagę bezrobotnych, którzy nie utrzymują emerytów). Tą różnice trzeba niestety pokryć z budżetu, bo nie można oszukać ludzi, którzy przez całe swoje życie płacili składki na poczet otrzymywania emerytury. Rząd aktualnie, aby nie dopłacać z budżetu jak to powinno być zmniejszył procent przekazywany do drugiego filaru. Niestety oznacza to, że za jakiś i tak trzeba będzie dopłacać do ZUS, bo jeżeli więcej wpłacamy do ZUS to emerytura z ZUS musi być potem wyższa i tak wpadamy w błędne koło. Bo po obiecywanym obniżeniu składki znowu będzie mniej pieniędzy wpływać ZUS, a wysokość emerytur osób, które wpłacały przez ten czas więcej do ZUS będzie musiały być wyższa.
            Jedyny sposób tak naprawdę na pożegnanie z ZUS to zlikwidowanie tejże składki dla rocznika kończącego 18 lat i systematyczne coraz większe dopłaty z budżetu, bo kolejne roczniki też nie będą już jej płacić. Czyli reforma rozłożona na 60 lat! Tak, bo 19 latki jeszcze będą musiały otrzymywać część emerytury z ZUS (dopóki wszyscy nie wymrą, czyli statystycznie do 80 roku życia), na którą nie będą łożyć bezpośrednio 18, 17, 16…. latki wchodzące na rynek pracy, które z kolei będą korzystać już tylko z OFE. Za 45 lat nastąpi moment, kiedy nikt nie będzie wpłacał do ZUS i cały system będzie utrzymywany z budżetu, ale to tez będzie maksimum, od którego koszt system będzie tylko malał ze względu na naturalna śmiertelność.
Druga część naszej emerytury ma pochodzić z OFE. I tu oczywiście jest potrzebna reforma, ale dotycząca jedynie opłat. Fundusz ma zarabiać nie na składkach, ale na tym, co zarobi. Czyli wpływa kwota (np.: 1000) zł. I jak fundusz obracając tymi pieniędzmi zarobi Ileś tam procent (np100zł [10%]) to powyżej inflacji plus załóżmy 2%(czyli 5%inflacja+2%=7%) to od tego dopiero pobiera opłatę w według swojej oferty (czyli od tych 3% bierze sobie ileś %Może i nawet 50 albo i więcej, ale to już zrewiduje konkurencja między funduszami). Koniec proste i logiczne. No i oczywiście, ponieważ jestem orędownikiem wolności niech każdy ma wybór czy jego składka będzie bardziej agresywnie inwestowana – większe ryzyko i możliwy większy zysk czy nie.
No i ostatnia drobna zmiana konieczna w systemie emerytalnym. W przypadku małżonków czy też związków partnerskich ze wspólnota majątkową składki powinny być sumowane i równo dzielone dla OFE. Na wypadek rozwodu, gdy jedno z małżonków pracowało a drugie nie miało składek, czy nawet pracowało na pól etatu. Bo jeżeli jedno z małżonków zarabia dużo i nie ma potrzeby żeby drugie pracowało to sytuacja jest korzystna, jeśli chodzi o bezrobocie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz