A po co w ogóle ten blog?

A po co w ogóle ten blog?

Po prostu któregoś pięknego, a może był to brzydki dzień, słuchając wiadomości nie wytrzymałem. Siadłem i zacząłem spisywać idee, nad którymi wcześniej tylko myślałem. Bo jestem przekonany, iż nie jestem w swoim światopoglądzie osamotniony.

I nie skończę tylko na pisaniu. Podejmuję wysiłek żeby zmienić sytuację w tym kraju, który jest moją ojczyzną nie tylko z urodzenia, na leprze. Bo inaczej nie będę miał prawa narzekać. A to czy mi się uda zależy tez od Ciebie. Nie znam się na wszystkim, a to co prezentuje to idee, które możesz pomóc mi rozwinąć jeżeli znasz się na którejś działce (sajnog79@gmail.com). Z góry dziękuję i proszę tylko o jedno nie uprawiaj krytykanctwa (bo tego mamy w nadmiarze), ale konstruktywną krytykę.

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Prywatyzacja – TAK i NIE


NIE, jeśli zakład przynosi zyski – wszystkie rządy łatają w ten sposób budżet, a to oznacza przejadanie pieniędzy. Można się zgodzić na prywatyzację, jeśli pieniądze z niej uzyskane będą zainwestowane konkretnie w działania, które przyniosą zysk. Problem w tym czy jakakolwiek partia to zagwarantuje, obawiam się, że nie, bo nasze społeczeństwo ma postawę roszczeniową. Jeden z najgorszych spadków po poprzednim systemie.
TAK, jeśli zakład przynosi straty, bo w prywatnych rękach, komuś będzie zależało żeby przynosił dochód, a co za tym idzie rozwijał się, ludzie będą mieli pracę, będą potrzebni nowi pracownicy i będą wpływać do budżetu podatki (z vatu oczywiście, bo ludzie mający prace wydadzą swoje pensje, no i od obrotu firmy). Ktoś zapyta, a co z ludźmi, jeśli potrzebna jest restrukturyzacja i część z nich straci pracę. No możemy pompować pieniądze w firmę, która przynosi straty, ale to jest błędne koło. Jeżeli firma z kolei z konieczności zwolni część załogi, ale dzięki temu będzie funkcjonować to będą funkcjonować kooperanci. Wszyscy mówią o setkach, które strącą pracę po prywatyzacji dużej firmy, ale nikt nie mówi o tysiącach, którzy są w setce małych firm kooperujących, które ze względu na mniejsze zamówienia od dużej źle funkcjonującej firmy zwolnią tylko po jednym pracowniku. Trzeba patrzeć bardziej globalnie. Bo tych w dużej firmie bronią związki, a kto broni tych w malej firmie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz