A po co w ogóle ten blog?

A po co w ogóle ten blog?

Po prostu któregoś pięknego, a może był to brzydki dzień, słuchając wiadomości nie wytrzymałem. Siadłem i zacząłem spisywać idee, nad którymi wcześniej tylko myślałem. Bo jestem przekonany, iż nie jestem w swoim światopoglądzie osamotniony.

I nie skończę tylko na pisaniu. Podejmuję wysiłek żeby zmienić sytuację w tym kraju, który jest moją ojczyzną nie tylko z urodzenia, na leprze. Bo inaczej nie będę miał prawa narzekać. A to czy mi się uda zależy tez od Ciebie. Nie znam się na wszystkim, a to co prezentuje to idee, które możesz pomóc mi rozwinąć jeżeli znasz się na którejś działce (sajnog79@gmail.com). Z góry dziękuję i proszę tylko o jedno nie uprawiaj krytykanctwa (bo tego mamy w nadmiarze), ale konstruktywną krytykę.

środa, 6 kwietnia 2011

Polityk, który obiecuje miejsca pracy ŁŻE, a jeszcze gorzej jak chce zmniejszać liczbę urzędników.


No nie do końca. Polityk może tworzyć miejsca pracy dla kolesiów oraz w urzędach. Wszystkie inne miejsca pracy tworzą firmy, a robią to, kiedy się rozwijają, a rozwijają się jak im politycy nie przeszkadzają. Co oznacza niskie podatki oraz proste przepisy. A to przy okazji jest drogą do zmniejszenia zatrudnienia w administracji – jedyną, bo samo zlikwidowanie etatów sprawi, że co najwyżej będziemy więcej czasu spędzać w urzędach. (A dodatkowo, co z tymi urzędnikami na bezrobocie? Owszem jak spadnie nam bezrobocie to wtedy można zwalniać urzędników.)
Można by zacząć od tablic rejestracyjnych, po co je zmieniać przy sprzedaży auta czy przeprowadzce. W Irlandii rejestracja jest ta sama od początku do końca i komu to przeszkadza. A zmiana właściciela to tylko nowy papierek. Można, zatem zmniejszyć liczbę urzędników w departamencie rejestracji pojazdów?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz