Wciąż mamy możliwość zmiany tylko dlaczego mam wrażenie, że przyjmiemy żywność genetycznie modyfikowaną i za parę lat się na tym przejedziemy. I to nie dlatego, iż jest ona szkodliwa choć tu pewności nie ma, ale dlatego, że będziemy uzależnieni ekonomicznie - piąty rozbiór polski tym razem przez między narodowe koncerny żywnościowe.
Projekt Rzeczpospolitej Polskiej (bez numeru) Po pierwsze konstytucja, a dokładniej to, co można znaleźć w rozdziale II Art. 31 i 32: Wolność i równość wobec prawa. I to jest podstawa wszystkich twierdzeń prezentowanych na tym blogu. Jeśli tego nie czujesz nie znajdziesz tu nic ciekawego.
A po co w ogóle ten blog?
A po co w ogóle ten blog?
Po prostu któregoś pięknego, a może był to brzydki dzień, słuchając wiadomości nie wytrzymałem. Siadłem i zacząłem spisywać idee, nad którymi wcześniej tylko myślałem. Bo jestem przekonany, iż nie jestem w swoim światopoglądzie osamotniony.
I nie skończę tylko na pisaniu. Podejmuję wysiłek żeby zmienić sytuację w tym kraju, który jest moją ojczyzną nie tylko z urodzenia, na leprze. Bo inaczej nie będę miał prawa narzekać. A to czy mi się uda zależy tez od Ciebie. Nie znam się na wszystkim, a to co prezentuje to idee, które możesz pomóc mi rozwinąć jeżeli znasz się na którejś działce (sajnog79@gmail.com). Z góry dziękuję i proszę tylko o jedno nie uprawiaj krytykanctwa (bo tego mamy w nadmiarze), ale konstruktywną krytykę.
piątek, 21 października 2011
Einstein, pszczoły i dinozaury, a przy okazji ogórki
Wciąż mamy możliwość zmiany tylko dlaczego mam wrażenie, że przyjmiemy żywność genetycznie modyfikowaną i za parę lat się na tym przejedziemy. I to nie dlatego, iż jest ona szkodliwa choć tu pewności nie ma, ale dlatego, że będziemy uzależnieni ekonomicznie - piąty rozbiór polski tym razem przez między narodowe koncerny żywnościowe.
Krzyż w sejmie - Kadafi nie żyje.
W naszym wspaniałym kraju żyje chyba więcej świętych krów niż tych normalnych. Posłowie jeżdżą za darmo, górnicy mają olbrzymie odprawy, energetycy gwarancje zatrudnienia przez lata, rolnicy niską składkę zdrowotną, kilku prezydentów dożywotnie pensje i tak można by wymieniać w nieskończoność. Oczywiście nie wszyscy jesteśmy tak samo święci, czyli możemy liczyć na mniejsze profity po prostu za bycie. A może by tak wszystko wyzerować, jesteśmy równi, a przynajmniej tak powinno być mam wrażenie, iż należę do tej mniejszości, która żadną świętością się nie wyróżnia i muszę za to wszystko płacić.
A dlaczego nigdy do tego nie dojdzie - bo demokracja to tyrania większości. Nie to żebym sugerował, iż istniej lepszy system, tylko sądzę, że ten nasz funkcjonuje kiepsko. A statystycznie jeżeli połowa społeczeństwa brała udział w wyborach, a rządzący dostali 30% głosów to znaczy, że rządzić nami będą przedstawiciele 15 procent społeczeństwa. Można by jeszcze dodać system list wyborczych, dzięki, którym nasze głosy przypadają najsilniejszym kandydatom niezależnie czy na nich głosowaliśmy czy nie, to wychodzi na to, że rządzi nami klika z 10% poparciem. Takie poparcie pewnie miał Kadafi w Libii.
wtorek, 18 października 2011
Ruch niezadowoloenia - ruch niemyślenia
Leonard Cohen dawno temu już zaśpiewał, że bogaci się bogacą, a biedni pozostają biedni. Ja się z nim nie do końca zgadzam bo jeśli wpłacę do banku 100zł to za rok dostane z powrotem 107. A bogaty jak wpłaci 100 000 000 to dostanie 107 000 000. Czyli oboje się wzbogacimy o 7% tylko, że ja za to nawet papierosów nie kupię, ale za 7mln to można jakoś tam przeżyć. Dzięki więc bogom za luksusowe samochody jachty i zegarki bo gdyby nie wydatki na te zbytki to bogaci byliby jeszcze bardziej bogaci, a my wcale nie biedniejsi tylko jeszcze bardziej widzielibyśmy różnicę.
Ktoś powiedział, że bogacimy się systematycznie tylko nasze oczekiwanie rosną szybciej - coś w tym jest. Może kryzys to po prostu chwila świadomości w naszym życiu na kredyt.
czwartek, 13 października 2011
Nową prawdę polak sobie kupi, że nie tylko przed wyborami, ale po nich też głupi.
Wszystkie ugrupowania miały szansę wykazać się niekompetencją w poprzednich kadencjach a my dajemy się dalej wodzić za nos. Unia zabierze nam pluszowe misie, rząd szanse podejmowania samodzielnych decyzji. A opozycja... Tylko się czai żeby zabrać nam inny fragment naszego człowieczeństwa.
Przed nami cztery lata krucjaty żeby zwykły obywatel zdechł z głodu zaszczuty przez mojszą rację.
Roszady w rządzie się szykują. Jak biznes w domu publicznym idzie źle to nie zmienia się zasłon tylko...
1% na kulturę
czwartek, 1 września 2011
Saddam Husejn, Donald Tusk, Ajatollah Chomeini, Jarosław Kaczyński
Kiedy Irak i Iran prowadziły wojnę określano to mianem konfliktu na tle religijnym Szyici i Sunnici. Jedni Muzułmanie bardziej nienawidzą tych drugich niż Żydów i chrześcijan razem wziętych. Ale wojny nie prowadzą ludzie tylko przywódcy tacy, jakich obecnie mamy My. Nic tak nie spaja jak wspólny wróg. Zatem moja propozycja jest następująca. Skupmy się wszyscy wobec wspólnego wroga, jakim jest nasza obecna klasa polityczna. Jedni bardziej żenujący od drugich. Mąż stanu mówi o tym, co zrobił, aby uwiarygodnić obietnice tego, co zrobi, jeśli go znowu wybierzemy. A aktualna banda potrafi tylko straszyć przeciwnikiem. I na koniec żenująca swołocz nazywająca siebie dziennikarzami. G**no mnie obchodzi, co jeden idiota powiedział o drugim, chciałbym wiedzieć, czy któryś z posłów zrobił jedną rzecz od początku do końca, aby uprościć przepisy, albo je przystosować do zmieniającej się sytuacji. Zaproponował rozwiązanie problemu albo przynajmniej pomógł w jego dopracowaniu i przegłosowaniu.
Doprawdy nie wiem, kto gorszy politycy czy dziennikarze. A może My społeczeństwo tak schamieliśmy, że już tylko spektakl degrengolady nas podnieca.
Nie mam już tak jak podczas prezydenckiej elekcji "Wyboru mniejszego zła" Został poprostu wybór "ZŁA".
Piąty rozbiór Polski
środa, 10 sierpnia 2011
Otwieram gazetę Lenin, włączam telewizor Lenin...
piątek, 15 lipca 2011
Einstein, pszczoły i dinozaury, a przy okazji ogórki
Niech sobie partie polityczne wydają pieniądze, na co chcą
Czy to oznacza, że nie chce finansowania parti z budżetu – wręcz przeciwnie. Tylko i wyłącznie z budżetu. Co roku na zeznaniu dodać rubrykę z wyborem partii, która ma dostać kasę – oczywiście nie procent podatku tylko stała kwotę od osoby możliwością nie wybrania żadnej partii (Wolność ponad wszystko). Efekt byłby prosty politycy starliby się przez 4 lata, a nie tylko podczas kampanii. No dobra staraliby się w okolicach końca i początku roku, ale to i tak poprawa o 300%, a to już coś.
Na co nam magistrzy filozofii?
wtorek, 28 czerwca 2011
Kiełbasa wyborcza z Jadem Kiełbasianym
wtorek, 14 czerwca 2011
Agencja pracy tymczasowej – bo są równi i równiejsi kumotrowie
Palenie zabija
Czy media są beznadziejne czy może to my?
czwartek, 2 czerwca 2011
Ruch, a nie partia
poniedziałek, 30 maja 2011
Dlaczego wojsko i policja ma 15 lat do emerytury?
Dwie drogi i złoty środek jakoś nie pasuje
Kto uważa Cię za idiotę?
piątek, 27 maja 2011
Mentalność niewolnika
Inwestycja a nie koszty
Benzyna NIE jest droga
Giełda i podatek od niej
PKP
piątek, 20 maja 2011
Skąd ten kryzys
Janusz Korwin Mikke
wtorek, 17 maja 2011
Made In China
Nie lubię ingerencji w gospodarkę, ale wyższe cła naprawdę by nie zaszkodziły. A przy okazji nie należy wspierać reżimu totalitarnego, który na dodatek podtruwa nam atmosferę na olbrzymią skalę. W liczbach nasz Deficyt Handlowy jest olbrzymi w przypadku Rosji – no ale na ropę nic się nie poradzi, a na gaz czekamy, aż go wyłupią. Olbrzymi deficyt mamy też z wspomnianymi Chinami mniej więcej tyle ile wydajemy na drogi.
Erika Steinbach
Nie mieszajmy sacrum i profanum
poniedziałek, 16 maja 2011
http://www.niedlapsakielbasa.pl/
Z założeniem głównym się zgadzam, a w szczegółach tkwi diabeł, ale nie można się bać egzorcyzmów.